Od jakiegoś czasu wiadomo, że Huawei chce sprzedać swoją submarkę – Honor. Teraz, jak donosi Reuters, dowiadujemy się kto ma być kupcem znanej marki. Chińskie konsorcjum ma kupić Honora.

Plany dotyczące sprzedaży submarki Huawei’a nie są przypadkowe i mają zapewne wiele wspólnego z amerykańskim banem. Chińczycy chcą obejść zakazy nadane przez rząd Stanów Zjednoczonych, ponieważ o ile Huawei poradził sobie jakoś w trudnych czasach poza rodzimym rynkiem, o tyle Honor zaczął przynosić straty spowodowane gorszymi wynikami sprzedaży. Do zakupu Honoru przymierzanych było kilku kandydatów, m.in. TCL, czy Xiaomi.

Chińskie konsorcjum ma kupić Honora.
fot: Honor.


Rządowe konsorcjum ma zakupić markę Honor

Ostatecznie nowym właścicielem marki ma zostać chińskie konsorcjum, składające się z Digital China Group (jeden z największych dystrybutorów telefonów na terenie Chin), oraz władze prowincji Shenzhen.
Wycena marki Honor to, niebagatela, 15,2 mld dolarów. Za tę kwotę Huawei ma oddać całego Honora.

Negocjacje między Huawei a Honorem

Sprzęt obu marek to w dużej mierze te same komponenty. Ciekawe mogą być, w związku z tym, przyszłe negocjacje między Huawei, a nowym właścicielem Honoru, choć najpewniej w tym temacie sytuacja nie ulegnie większym zmianom.

Szkodliwy ruch dla Huawei?

Eksperci uważają, że sprzedaż marki ma być sposobem na ominięcie restrykcji nałożonych przez Amerykanów. Jeśli nowy Prezydent Stanów Zjednoczonych podejmie w przyszłości decyzję o zezwoleniu na handel z marką Honor, będzie to dobra informacja dla Huawei. Mogłoby pojawić się światełko w tunelu nadziei. Gorzej jeśli rząd USA uzna, że Huawei ma jednak dużo wspólnego z Chińskim rządem, po tym jak sprzedał im swoją submarkę. Oznaczać mogłoby to utrzymanie problemów, a nawet ich zwiększenie.


Na rozwiązania w tym temacie przyjdzie nam jeszcze poczekać jakiś czas, ponieważ do 20 stycznia 2021 prezydentem za oceanem pozostanie Donald Trump, a za jego kadencji raczej nie spotkamy się z żadnymi większymi zmianami na polu walki między USA, a Huawei.

zródło: Reuters
Zobacz także: Wybory w USA. Co dalej z banem dla Huawei?